Pewnie zadajecie sobie pytanie, dlaczego sesje w plenerze są fajne?
Powodów jest conajmniej kilka, przede wszystkim spędzacie czas razem . Potraktujcie czas na sesji jak dodatkowy czas, który dostaliście i wykorzystajmy go na maxa.
Rodzinna sesja w plenerze o także ciutkę mniejsza logistyka w porównaniu do sesji domowej. Na sesję plenerową nie musisz przecież ogarnąć domu 🙂 Pamiętajcie, że na sesji plenerowej dzieci się porządnie wybiegają i wieczorem szybko pójdą spać.
Jeśli już znasz mnie choc trochę to wiesz, że u mnie nie ma pozowania i ustawiania na sesjach rodzinnych. Fotografuję w duchu lifestyle, więc czym więcej się dzieje tym lepiej! Moje aparaty na sesji plenerowej widziały już chyba wszystko. Także jeśli boisz się jak wypadniesz przed obiektywem, to odpowiem Ci jedno – naturalnie. Dlatego na moich sesjach dzięci często po sesji pytają to kiedy te zdjęcia będą 🙂
Sesje plenerowe to także fajna okazja do poznania nowych miejsc, zazwyczaj odwiedzasz te, które znasz. Niestety w obecnym pędzie życia każdy czasem potrzebuje nowych bodźców. DLa mnie to odkrywanie nowych, niezwykłych miejsc do których zabieram moich klientów .
I na koniec powód, który jest raczej ogólny, czyli warto mieć zdjęcia rodzinne. Dzieci tak szybko rosną i w mgnieniu oka z rozkosznego niemowlaka mamy dorosłego człowieka, który idzie na studia. Widzę doskonalne po swoich dzieciach jak szybko rosną i jak bardzo cieszą się ze zdjęć i albumów ze swoimi zdjęciami z okresu niemowlęcego i noworodkowego. To wspaniała pamiątka, która nabiera mocy z roku na rok.
Poznaj ofertę sesji plenerowych:
Zobacz także:
Sesje rodzinne
Sesje rodzinne to pamiątka, którą każda rodzina powinna mieć w swoim rodzinnym albumie. Zatrzymane radosne chwile, czułe gesty i wypowiedziane oczami piękne słowa to świetny sposób na spędzenie wspólnie wolnego czasu. Ja jako fotograf, uwielbiam patrzeć na Was razem,...
Nie znaleziono żadnych wyników
Nie znaleziono szukanej strony. Proszę spróbować innej definicji wyszukiwania lub zlokalizować wpis przy użyciu nawigacji powyżej.